Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

Niezbędnik dziecięcej karawany

Doświadczenia w pakowaniu dobytku na podróż z Kingą przybywa nam z każdym wyjazdem.
Poniżej zbiór tego co już udało nam się obczaić:


  • Ubrania - im mniej tym lepiej, zawsze zakładamy że najwyżej się coś upierze. Najlepiej w bagażu podręcznym mieć awaryjną zmianę bielizny na pitstop. Generalnie im mniej lansu tym lepiej, dziecku ma być wygodnie i ciepło  ( w lecie przewiewnie). Nie zapominamy o zakryciu głowy!
  • Jedzonko - to akurat ewoluuje z każdym miesiącem - na początku "mleczarnia" była na miejscu więc dopóki Kinga jadła z piersi ten element nie istniał:) teraz stuff jedzeniowy to połowa tego co zabieramy - naczynia, miseczki, picie, mleko, butelki, soczek w kubeczku, chrupki, biszkopty na czarną godzinę, owoce, jakiś słoiczek na wszelki wypadek, ugotowany posiłek, kasza,śliniaki, sztućce, termos z wodą, podgrzewacz samochodowy(super wynalazek), opakowanie termiczne na butelke na trase,  wiadomo że ilość dopasowana do długości wyprawy. Im Mała starsza tym mniejszy problem, zabieramy jej suchy prowiant,owoce, dużo picia, ciastka biszkopty, a w schronisku obowiązkowo je zupę:) Najlepiej jest już jak dziecko je wszystko co można kupić i w knajpie też zje obiad bo problem się rozwiązuje generalnie. Podstawą jest jakiś suchy prowiant na drogę i herbata w termosie o każdej porze roku :)
  • Spanie - na pierwsze podróże zabieraliśmy wózek więc mała spała w gondoli, dopiero później zaczęliśmy wozić łóżeczko turystyczne na dłuższe wypady - na jednodniowe nie ma sensu, jedną noc młoda śpi z nami po prostu. W niektórych miejscach łóżeczka turystyczne są dostępne na miejscu więc polecamy sprawdzić to bo można zaoszczędzić miejsca w bagażniku:) 
  • Niedawno miejsce łóżeczka zajął praktyczny namiocik - może służyć za spanie na zewnątrz (praktyczna moskitiera) a także w domu:)zajmuje niewiele miejsca w bagażniku a dodatkowo ma materac i śpiworek w jednym! jest to jeden z niewielu gadżetów podróżnych w które postanowiliśmy się zaopatrzyć.
  • W zestawie z namiotem zakupiliśmy śpiworek co jest zdecydowanie bardzo dobrym rozwiązaniem gdyż odpada martwienie się o pościel, kocyki, poduszki itp.
  • wraz z czasem Tata zaopatrzył się w trekingowy hamak, na wypadek gdyby była potrzeba zwolnienia łóżka może sobie rozwiesić hamak i się w nim umiejscowić. Dodatkowo hamak jest atrakcją samą w sobie na kempingu.
  • zabawki - tylko 2-3 ewentualnie książeczka - atrakcje po drodze zajmują ją bardziej niż zabawki, z resztą zabawkę można zrobić ze wszystkiego. Niestety z wiekiem zapotrzebowanie na zabawki rośnie, wszystkie miśki są ukochane i muszą zobaczyć świat. Milion rysowanek i kredek, radyjko, zabawki do wody, hulajnoga, rower na kempingu,basen dmuchany itp.końca nie widać ale na prawdę na dłuższą podróż samochodem należy się przygotować. Polecamy audiobooki do słuchania oraz samochodowy stoliczek na którym dziecko może rysować do woli podczas podróży.
  • Nosidło -często pytacie mnie o nosidło więc chętnie się podzielę: do 6 miesiąca mała podróżowała przede wszystkim w chuście (nie jestem ekspertem, chusta była pożyczona, chętnie polecę eksperta:P). Od pół roku, gdy wzmocniła kręgosłup i zaczynała siadać, przesiadała się do nosidła ergonomicznego - super wynalazek. Przy wyborze proszę zwracajcie uwagę na to, żeby szkrab w nosidle miał nóżki do żabki (bo najzdrowiej!). Nosidło to jest lekkie i zajmuje niewiele miejsca w bagażu, często nadal korzystamy na wycieczki po mieście i zamiast wózka. Od 11 miesięcy dostała na urodziny nosidło turystyczne na stelażu w którym zdobywa góry na plecach u taty. Zaletą tego jest to, że ma więcej miejsca, a na dłuższa trasę wygodniej siedzi oraz do nosidła można dopakować dodatkowy bagaż:)dzięki czemu mama nie jest jedynym szerpą:) niestety zabezpieczenie od deszczu mogłoby być lepsze;) Możemy polecić oba nosidła:) więcej o noszeniu na osobnej stronie.
  • Ubezpieczenie - bierzemy zawsze Ekuza oraz jakieś NNW wykupione online:)
  • Apteczka - Ważne oczywiście mieć ze sobą podręczną apteczkę (plastry, bandaż,przeciwbólowe, na gorączkę dla małej, krem do pupy, filtr uv na słońce oraz przeciw ukąszeniom, po ukąszeniu, oraz mini akcesoria do pielęgnacji.Lekarstwa - nie doradzamy, każdy wie co jego pociecha może wziąć lub skonsultować z lekarzem. Na pewno opatrunki na wszelkie guzy i skaleczenia sie przydadzą oraz środki ochronne na ukąszenia, woda utleniona, coś na problemy żołądkowe, elektrolity w razie odwodnienia i biegunki, wapno musujące, maść z clotrimazolem - już nie raz nas ratowała. 

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Krótko zwięźle i na temat - dziękuję ;-)

    OdpowiedzUsuń