Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

piątek, 19 maja 2017

Pieniny - zlot zaprzyjaźnionych wędrujących rodzin

Jeszcze na gorąco po powrocie z weekendu, rozpaleni wiosennym słońcem piszemy relację z kolejnego genialnego zlotu Góry z Dzieckiem. Stęsknieni za górskimi rodzinami których poznaliśmy na szlakach i zlotach spędziliśmy super weekend w Pieninach. Gościło nas schronisko Trzy Korony w Sromowcach Niżnych.
Pogoda zapowiadała się fatalnie, ale nie powstrzymało nas to przed ucieczką w góry. Jednak zapowiedzi jakimś cudem się nie sprawdziły, burze były ale krótkie w piątek i opady praktycznie żadne w sobotę, a na pewno nie takie które by nas powstrzymały .Słońce wyjrzało w sobotę o poranku a w niedziele prażyło już calutki dzień. Wreszcie wiosna!



Część ekipy, w tym my, przyjechaliśmy już w piątek. Lało po drodze ale na miejscu widoki w zachodzącym słońcu były niepowtarzalne. W ogóle uwielbiamy trasę do Sromowców, widoki nad zalewem Czorsztyńskim na Tatry są jedyne w swoim rodzaju. Wieczorem dzieci mimo zmęczenia drogą, szalały do późna na placu zabaw i spontanicznym śpiewograniu.

Z zaprzyjaźnionym Kinioludkiem

Sobota powitała nas słońcem a my witaliśmy kolejne przyjeżdżające rodziny. Oj jak dawno niektórych nie widzieliśmy! O godzinie 11:00 już wszyscy byli gotowi do wyjścia na szlak, jeszcze tylko wspólna fotka i ruszamy na Trzy Korony. Dzieci dzielnie wędrowały stromym podejściem bo w grupie zawsze raźniej. Im wyżej pieliśmy się Wąwozem Szopczańskim, tym chłodniej i chmurniej się robiło. Na przełęczy Szopka podzieliliśmy się, i część zdobyła szczyt Trzech Koron a pozostali powędrowali z powrotem. Niestety widoków na szczycie dzisiaj nie było..

Po drodze do schroniska trochę nas pokropił deszcz a potem już nie dokuczał w ogóle. 


zdj. Góry z Dzieckiem - ekipa we mgle


 Po zjedzonym obiedzie dzieci ruszyły na poszukiwania skarbów. Zwykle na zlocie jest jakaś popołudniowa zabawa dla dzieci i tym razem poszukiwali paczuszek ukrytych w trawie i innych zakamarkach. Szczęśliwi poszukiwacze znaleźli gadżety z PPN i bańki mydlane , których puszczanie jest już tradycją.




Nasi poszukiwacze skarbów



Wieczorem przy ognisku spałaszowaliśmy pyszne prażonki (kociołek ) przygotowany przez ekipę, śpiewaliśmy do późna biesiadne pieśni. Jako że zlot wypadł w takim terminie ,swoje urodziny świętowały też nasza Kinga i Jagoda oraz Maja z zaprzyjaźnionych Na NaszymSzlaku:) Głośne StO Lat w górach to było to o czym Kinga marzyła od miesięcy pytając czy będzie miała urodziny w górach z ogniskiem:) i proszę:) marzenia się spełniają.






Niedziela to tradycyjnie już śniadanie i czas pożegnań. Jednak tak cudna pogoda sprawiła że postanowiliśmy jeszcze i ten dzień wykorzystać, bo po sobocie mieliśmy górski niedosyt.
Po pożegnaniach i uściskach "do zobaczenia we wrześniu" ruszyliśmy do Szczawnicy. Stąd wyjechaliśmy kolejką krzesełkową na Palenicę, by dalej szlakiem wędrować grzbietem Małych Pienin, przez Szafranówkę, aż do Przełęczy Klimontowskiej i trasą rowerową wrócić do Szczawnicy. 

Kolejką na Palenicę


Ta pętelka była bardzo łatwa i łagodna dla dzieci, które w grupie biegły praktycznie i szalały po drodze. Na postojach mogły nacieszyć się widokami, leżeniem i tarzaniem po trawie oraz podpatrzeć pracę pasterzy. Wszystkim nam tego brakowało bo wiosna w tym roku nie rozpieszczała ciepłem a teraz wreszcie naładowaliśmy akumulatory:)









 Na koniec cudownego weekendu pełnego wrażeń obiecane i ulubione lody z Krościenka były już wisienką na torcie szczęścia:)


nieusiedzewmiejscu.blogspot.com

3 komentarze:

  1. Witam. Cóż za uroczy weekend. Planujemy właśnie wakacje na lipec i jako że Pieniny są jedną z propozycji mam pytanie. Czy możecie może polecić jakąś kwaterę,albo miejscowość na uboczu, mniej uczęszczaną przez turystów? Pozdrawiam, Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  2. Sromowce raczej można nazwać taką miejscowością, na pewno turystów jest dużo mniej niż w Krościenku czy w Szczawnicy. Najlepiej miejsce noclegu wybrać w zależności od punktów programu wyprawy które chcecie zrealizować. W Sromowcach spaliśmy tylko w schroniski, ale znajomi spali w hotelu Nad Przełomem: http://www.gorskieskarby.pl/2017/05/pieniny-sromowce-nizne-trzy-korony-nad.html. Inni znajomi polecali kwatery U SObka i Pienińska Przygoda ale osobiśćie nigdy tam nie byliśmy. MOżna też spróbować się zalokować w Sromowcach Wyżnych niedaleko zapory lub w Hałuszowej - obie miejscowości znacznie mniej oblegane. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń