Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

piątek, 16 grudnia 2016

Foto książka - super pomysł na przechowywanie wspomnień


W przedświątecznym szaleństwie wybieramy zdjęcia do kalendarzy dla rodziny, przebieramy tonę fotek z mijającego roku, w pocie czoła projektujemy w aplikacji nasze prezenty gwiazdkowe..wysyłamy i czekamy. Odetchnęliśmy gdy kurier zapukał do drzwi z przesyłką..
I już myśleliśmy, że mamy to z głowy a wtedy dostajemy cynk od przyjaciela:
"hej podsyłam linka, można dostać za free fajną foto książkę.. :)"
"o nieeee znowu" myślę w pierwszej chwili przypominając sobie walkę z aplikacją do projektowania.. ale po zastanowieniu.. czemu nie!
W końcu nam też się coś należy! Foto książki zawsze robimy na prezent a może czas zrobić coś dla nas:)
Tak więc wchodzimy w to i zaczynamy tworzyć foto album pamiątkowy razem z Saal Digital Polska.
Album w temacie The Best of.. Nie Usiedzę w Miejscu !

Na początek aplikacja do ściągnięcia ze strony, bardzo prosta i przejrzysta w użyciu. Zdecydowanie przyjazna dla użytkownika i bardzo intuicyjna.
Łatwy dostęp do folderów ze zdjęciami w oknie dialogowym, nie trzeba ładować zdjęć tylko dodajemy bezpośrednio z folderu do projektu. Ponadto co spodobało nam się również:

  • urozmaicone szablony i gotowe układy stron ( np. generalne, ślub, dziecko, urlop)
  • łatwość w dopasowywaniu gotowych szablonów do swoich potrzeb
  • bardzo bogaty wybór tła
  • ciekawe i różnorodne czcionki
  • szeroki wybór klipartów do dodania dla chętnych




I uff znowu wyzwanie przejrzenia folderów zdjęć z ostatnich 5 lat ! To sobie narzuciliśmy target!  :)
Już kilka nocy później mieliśmy gotowy projekt! Czas nas gonił bo żeby skorzystać z promocji musieliśmy skompletować zamówienie w 14 dni.

Pomimo gorącego okresu przedświątecznego, praktycznie po 5 roboczych dniach od złożenia zamówienia, paczka kurierska z naszą foto książką ląduje prosto w naszych rękach!

Od razu rzucamy się na przesyłkę i co nas od razu pozytywnie zaskoczyło, książka była dodatkowo zapakowana w folię więc nie nawilgła w transporcie.



Generalnie zamówiony album jest bardzo dobrze wykonany na świetnej jakości papierze. Wcześniejsze nasze foto książki takiego wrażenia nie robiły.
Nasza książka ma wymiar 28x28 cm z cienkimi stronami, ale nawet cienkie są dość sztywne, co zapobiega niszczeniu podczas oglądania. Wybrana przez nas okładka matowa jest miła w dotyku i elegancka. Zdjęcia mają wyraźne i soczyste kolory. Jesteśmy bardzo zadowoleni z otrzymanego albumu i trudno nam znaleźć obszar który jest niedoskonały ;) Może jedynie to, że gdybyśmy wiedzieli, że efekt będzie taki pozytywny zamówilibyśmy więcej stron, żeby móc wertować je bez końca !






















Gorąco polecamy wszystkim szukającym dobrego jakościowo albumu na niepowtarzalne wspomnienia!




 #saaldigitalpolska #recenzja 



środa, 14 grudnia 2016

Mikołajki z Kinioludkami - Fabryka św. Mikołaja w Roztoce


Wspaniały weekend miały nasze dzieciaki w Fabryce św. Mikołaja w Schronisku w Roztoce.
Wybraliśmy się razem z Wędrówki z Kinioludkami i zaprzyjaźnionymi rodzinami do Schroniska w Dolinie Roztoki. Całą radosną i głośną ekipę schronisko powitało z otwartymi ramionami i dzielnie znosiło do następnego dnia.
















Śniegu niestety było bardzo mało, co uniemożliwiło organizację kuligu sankowego, a to co było prawie się topiło w dodatnich temperaturach, jednakże dzieciaki dzielnie szły do schroniska gdyż z niecierpliwością oczekiwały wizyty świętego w fabryce ukrytej w górach. Trasa jest bardzo krótka i przyjemna na warunki zimowe,prowadzi cały czas asfaltem z Palenicy pod Wodogrzmoty Mickiewicza i stąd dopiero kawałek szlakiem do Schroniska.
Nasza najmłodsza posadzona do nosidła spała smacznie całą drogę:)


















Już po drodze dzieci miały zadania do wykonania i nawet przy niewielkiej ilości śniegu, dało się w nim wytarzać i ulepić bałwana. Wieczorem maluchy miały okazję zrobić własnoręcznie słodycze dla Mikołaja i dekorować pierniki w oczekiwaniu na świętego. Gdy przybył Mikołaj z dalekiej północy radości było co nie miara:) Mikołaj nie zapomniał też o rodzicach :)
Do późnego wieczora trwała uczta w schronisku, wspólne śpiewy i gry planszowe. Zupełnie nie przeszkadzały te schroniskowe warunki naszej najmłodszej, wszak jest już zaprawiona w boju turystka a im więcej dzieci tym jest bardziej zadowolona :)
















W niedzielny poranek w pięknym słońcu wracaliśmy doliną ciesząc się z udanego weekendu i nie mogąc doczekać się kolejnych wyjazdów z Kinioludkami, których na pewno nie zabraknie już po Nowym Roku!

Więcej zdjęć z wyjazdu dostępne również TUTAJ :)