Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

czwartek, 1 września 2016

U stóp Eigeru - koleją w Alpy


To był niezapomniany dzień tegorocznych wakacji. Wszystko co potrzebne dopisało:  zdrówko, pogoda, humory całej ferajny :) Warto było przejechać te paręset kilometrów żeby stanąć i stóp słynnej północnej ściany Eigeru.


Potrafisz znaleźć Białego Pająka?


Ekwipunek na całodzienną wyprawę przygotowaliśmy już dzień wcześniej, żeby rano tylko wstać, zjeść śniadanie i wsiadać w autobus. Po pochmurnej niedzieli, piękne słońce powitało nas na campingu o poranku.
Już o 8:30 jechaliśmy naszym shuttle busem do Interlaken East gdzie na wielkiej stacji tłumy turystów oczekiwały na połączenie pociągiem do Kleine Scheidegg. Z tego samego peronu odjeżdżają o tej samej porze oba składy - jeden via Lauterbrunnen, drugi via Grindelwald. My wybraliśmy opcję wycieczki  tam przez Lauterbrunnen i Wengen a z powrotem przez Grindelwald. Dzięki synchronizacji przesiadki były szybkie i już  niebawem zameldowaliśmy się na przełęczy Kleine Scheidegg. Sama wyprawa kolejką zębatą na taką wysokość była atrakcją dnia, widoki po drodze były boskie, ale dopiero na przełęczy czekało na nas najlepsze..




Wengen



Kleine Scheidegg



Po przebraniu młodzieży w coś cieplejszego, bo mimo że słońce świeci  jest rześko, szybko zostawiamy za sobą gwarne kafejki i sklepiki żeby jak najszybciej rozłożyć się na trawie..





 i rozkoszować się drugim śniadaniem w takiej scenerii..




Siedzimy, pijemy herbatę, dzwonki alpejskich krów dzwonią.. sielanka:) kolejne grupki turystów pozdrawiają radośnie nasze dzieciaki.




Przygotowując się do wyprawy, myśleliśmy, że urządzimy sobie trekking granią do szczytu Mannlichen i stamtąd zjedziemy gondolą ( Panoramaweg: Männlichen – Kleine Scheidegg) . Ale nie mieliśmy pewności czy się nam uda tam dojść z wózkiem oraz czy pomieści się on w gondoli, więc ten trekking zostawiamy na kolejny raz ;). Równie smakowicie wygląda treking do Alpiglen, czyli zejście do niższej stacji kolejki po stronie Grindelwald. Widoki cudne więc gorąco polecamy bo z naszej przełęczy widać było,że trasa jest odpowiednia dla dzieci.

Dolina Grindelwald z Kleine Scheidegg


Trasy trekingowe znajdziecie tutaj.

My ruszyliśmy w stronę lodowca Eiger trasą Eigertrail, dotąd aż nasz alpejski offroad stał się nieprzejezdny czterokołowym wózkiem. Nawet ten krótki odcinek, zajął nam niezłą chwilę wliczając wszystkie postoje na jedzenie, zdjęcia, zachwycanie się widokami itp. Ale przecież nie było się gdzie śpieszyć, pogoda rozpieszczała, widoki wprawiały w osłupienie. Nad sztucznym jeziorem przy trasie moczyliśmy stopy w  jacuzzi z lodowatej wody!











Co jakiś czas mijał nas pociąg z turystami jadący na przełęcz Jungfraujoch -3454m n.p.m. najwyższe miejsce w Europie gdzie można dotrzeć koleją..Wysokość na przełęczy jest już znaczna i na pewno nie dla malucha, więc bez żalu obserwujemy czerwone wagoniki znikające w granitowej ścianie..
Czytając "Białego Pająka" x lat temu myślałam, o co chodzi z tym pociągiem w górze, jacyś szaleńcy chyba to budowali, a tymczasem bez tych szaleńców nie było by nas tutaj dzisiaj :)




Gdy wyczerpały się atrakcje w postaci stada krów, górskiej panoramy, helikopterów i jacuzzi, młoda zaczęła powoli upominać się o powrót nad jezioro.
Cieszyliśmy się, że nie wybraliśmy dłuższej trasy na dziś bo dzieciaki jednak trochę się zmęczyły a jeszcze czekał nas powrót w dół z przesiadkami.





Zdecydowanie  rozpoznanie w terenie zrobiliśmy i już wiemy, że gdy wrócimy tu ze starszymi dziećmi Kleine Scheidegg jest świetnym punktem startowym na dłuższy trekking!

Jungfrau w welonie :)


nieusiedzewmiejscu.blogspot.com




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz