Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

piątek, 19 lutego 2016

Zimowy zlot w Beskidzie Sądeckim

Tej wyjątkowo nieśnieżnej zimy,pomimo pogodowych kaprysów, zimowy zlot GzD był zaplanowany na walentynkowy weekend. Pełni nadziei ruszyliśmy z różnych zakątków Polski na poszukiwanie śladów zimy, żeby ulepić z dzieciakami obiecane bałwany i odbyć wyścigowe zjazdy na pupach.


Podróż w Beskid Sądecki  to dla nas zawsze podróż sentymentalna.. to są pierwsze szlaki które deptaliśmy w naszej młodości i wiele wspomnień wraca gdy przejeżdżamy doliną Popradu.. w czasach gdy jechało się do Piwnicznej wieczornym pociągiem, z nartami na plecach, a potem na piechotę a jakże! nocne podejście do Kosarzysk :) śnieżne zimy w Suchej Dolinie i offroadowe zjazdy!! (co się podziało z tym pięknym miejscem aż serce pęka), rajdowe wyrypy od Gorców po pasmo Jaworzyny, nieprzespane noce na Niemcowej u Harisa.. miodzio:)








Tym razem nasz szlak prowadził z młodzieżą  do Bacówki nad Wierchomlą. Wspaniałe miejsce na krotki spacer z dzieciarnią, widoki nieziemskie i gospodarze przygotowani na wizyty najmłodszych. W schronisku przygotowano atrakcje i kącik zabaw dla dzieci oraz można wypić pyszne kakao na rozgrzewkę. W okolicy pełno miejsca na lepienie bałwana oraz nawet górka do zjazdów na jabłuszkach.

Nawet w sezonie zimowym można wybrać dwie trasy:
zdj. Góry z Dzieckiem

  • ze Szczawnika (2-3h), drogą w dolinie, trasa dłuższa ale tylko w ostatniej części podejście. Nadaje się na sanki , kuligi i uwaga nawet można w zimie wjechać wózkiem! (szacun dla rodziców)
  • wersja lajtowa - z Wierchomli Małej - wjazd wyciągiem narciarskim i spacer 30-40 min grzbietem niebieskim szlakiem do Schroniska.








Gdy cała ekipa doszła różnymi wariantami do schroniska, zrobiło się tłoczno, głośno jak w wielkim przedszkolu! w końcu to Góry z Dzieckiem!


Okazało się, że w górach śniegu pod dostatkiem, i udało się wszystkie punkty programu zrealizować, bo Dzieciaki stęsknione zimy są nie do zdarcia. Wielki bałwan ulepiony, szalone zjazdy i bitwa śnieżna zaliczona, kiełbachy na ognisku upieczone:)






Niedziela powitała nas pięknymi widokami i bajkową scenerią, rodem z Narnii.














Po zejściu do Wierchomli, Mała miała jeszcze siłę na narciarskie próby! 



Zlot był udany jak zawsze dzięki pozytywnej ekipie, zaangażowaniu GzD w przygotowanie wszystkiego, dziecięcej energii, która nie opuszczała też rodziców :)

Dziękujemy wszystkim za super zabawę!