Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

czwartek, 1 października 2015

Bieszczady - Tarnica do trzech razy sztuka


Na koniec kilkudniowego pobytu w Bieszczadach pogoda postanowiła jednak być łaskawa i uchylić chmury tworząc cudowne okno pogodowe!
To nasze trzecie podejście do zdobycia z Kingą Tarnicy, zawsze coś stało na przeszkodzie (przede wszystkim pogoda: 2 lata temu chmury i mżawka, w majówkę wietrzysko), a na całodniowe wyjście z dzieciakiem bez opcji schroniska niestety pogoda musi być  "na pewniaka"..




Tym razem wszystko się udało! Jak w zegarku wylądowaliśmy w Wołosatem na parkingu skoro świt.
Ruszyliśmy na szlak, przygotowani, że strome podejście pewnie z Małą będzie odpowiednio długo trwało. Pogoda nas rozpieszczała ciepłem październikowym i widokiem złotych traw..






Mała wyjątkowo dobrze sobie radziła, odpoczywając co jakiś czas gnała do przodu sama. Nie zdradzaliśmy się z awaryjnym nosidłem i przy odrobinie zabawy na trasie sama weszła aż pod partie szczytowe, gdzie na sam szczyt tata ją wniósł odpowiednio osłoniętą od wiatru. Zawstydziła też niemało osób na trasie idąc dziarsko bez marudzenia ;)
Ceprostrada z Wołosatego okazała się dobrym wyborem, bo ilość schodów i mostków była w sam raz, żeby uatrakcyjnić Małej całą trasę. Dla nas osobiście nowiutkie ogrodzone schody na szczyt są.. ech to po prostu już nie to samo co dawniej..pomijając już kwestię że jest zwyczajnie niewygodnie, bo nierównomiernie obciąża się stawy.




Nie mniej satysfakcja ze zdobycia kolejnego szczytu do Korony Beskidów w tak pięknych jesiennych okolicznościach była wielka:) Na popasie na szczycie spędziliśmy sporo czasu, gdyż o dziwo tam prawie wcale nie wiało.





Córa w roli fotografa!

Po zejściu ok. 1/3 Mała już wymiękła i po kolejnej serii skojarzeń padła w nosidło i spała do samego dołu. Należało się jej ! tak samo jak pieczątka i znaczek ze zdobycia szczytu (kolejne nowości z BdPN-u) :)















W sumie całość trasy z postojami i popasem na szczycie zajęła nam bez zbędnego pośpiechu ok. 6,5h.

Siodło popołudniową porą



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz