Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

czwartek, 30 lipca 2015

Nad Bałtykiem - aktywne kilka dni


Polskie morze jest piękne, ale wiadomo, że trzeba się liczyć z kaprysami pogody, i trzeba dobrze trafić, żeby się nie sfrustrować tłumami w sezonie. Nam się udało!















Dzieciaków nie trzeba specjalnie namawiać do skakania przez fale i kopania w piachu nawet przy kiepskiej pogodzie.

Jak dla nas, którzy raczej nie jesteśmy fanami plażingu, 5 dni wystarczyło w zupełności. Pogoda (słoneczne ok.20-25 st ) również odpowiadała nam jako, że jak tak sobie myślę to nie plażowaliśmy ani jednego całego dnia :) Dokonaliśmy aż jednego zanurzenia w zimnej wodzie więc liczy się że pływaliśmy w Bałtyku haha:D



Gdzie?

Dla amatorów różnorodności polecamy miejsce, w którym zakotwiczyliśmy na te kilka dni - Dąbki.
Zaletą tej mieściny niedaleko Darłowa, jest spokój, niezbyt tłoczono ( w porównaniu z Darłowem gdzie tłumy nas stratowały na promenadzie) i ogólnie wypoczywają to głównie rodziny z dziećmi, nie huczą wszędzie dyskoteki.

Śmiało możemy polecić naszą kwaterę Pod Aniołami z wielkim ogrodem dla dzieci. Zaletą jest bliskość plaży ale oddalenie od głównej ulicy w miasteczku. Na dodatek gospodyni organizuje zajęcia tematyczne wieczorami dla dzieci i rodziców co jest dużym plusem ( lepienie z masy solnej, decoupage, zabawy w ogrodzie, wieczór gier). Warto zamówić śniadania:)


Co robić w Dąbkach?

Atrakcji jest pełno dla tych, którym czasem leniuchowanie nie wystarcza. Wystarczy przygotować się co jest w okolicy do zwiedzania i aktywnego wypoczynku. Jak tylko nie pada to jest i tak będzie super:)
 Można podążyć szlakiem latarni morskich - Kindze się marzyło więc Darłowo i Gąski odwiedziliśmy.











Dodatkowo właśnie oprócz morza, mieścina jest ulokowana nad jeziorem Bukowo - co otwiera możliwości innego wypoczynku, popływania kajakiem, rowerkiem, naukę surfingu, żeglowanie na Omedze.





































maps.google.com


Kolejną propozycją związaną z położeniem Dąbek, jest możliwość odbycia wycieczki do Dąbkowic pożyczonym rowerem
(w miasteczku) lub czterokołowcem (nieopodal przystani na jeziorze). W Dąbkowicach chwila odpoczynku nad jeziorem a potem przez las hup siup na puściuteńką karaibską plażę!
POLECAMY!



Polskie morze w szczycie sezonu - na wyciągnięcie ręki

Dąbkowice






Ulubiliśmy tę wycieczkę i był to nasz główny kierunek. Cudowną leśną ścieżką między morzem i jeziorem, zaledwie 6km, i moża się cieszyć spokojem i prawie prywatną plażą. Nie powinno nikogo dziwić, że jak już byliśmy na plaży to tylko tam. Podjeżdżaliśmy rowerami lub nawet na piechotę kawałek wystarczyło oddalić się od obrzeży Dąbek żeby uniknąć jakichkolwiek tłumów.
W te wakacje wszędzie głośno było na temat popularnego w mediach "parawaningu", co dla nas nawet w połowie lipca jest zupełną abstrakcją, ani parawanu nie mieliśmy ani problemów gdzie go rozstawić :)



Hmm żadnych parawanów?






Jeden cały dzień poświęciliśmy na wyprawę do Łeby na ruchome wydmy, ale o tym w osobnym poście!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz