Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

piątek, 31 lipca 2015

Łeba - Ruchome Wydmy



Będąc nad polskim morzem, np w okolicach Łeby/ Ustki (lub dalej) zachęcamy wybrać się na całodzienna wycieczkę do Słowińskiego Parku Narodowego.
Samochód zostawiamy w Rąbce - w sezonie bardzo dużo osób odwiedza Park, dlatego musimy uzbroić się w cierpliwość przy wjeździe na parking oraz w kolejce do zakupu biletów wstępu.





Żeby dotrzeć w pobliże wydm trzeba pokonać około 6 km lasem. Możemy wybrać się spacerem szlakiem czerwonym, lub wypożyczyć rowery albo skorzystać z jeżdżących tą drogą meleksów. My wybraliśmy opcję pieszą.















Krajobraz ruchomych wydm jest niesamowity i wart pokazania dzieciakom. Wydmy wędrują z prędkością 2-10 m rocznie, a wiejące wiatry zmieniają krajobraz na naszych oczach, zasypując dokładnie wszystko drobinkami piasku. Na twarzy i w oczach czuć piasek, bez okularów ciężko:)
Młoda przeczołgała się przez całą wydmę prawie na kolanach lub biegiem :)







 Góry można zdobywać również nad morzem :) Najwyższa ruchoma wydma to Łącka Góra (około 42 m n.p.m.).Leży na trasie turystycznej i można z niej podziwiać widoki na mierzeję, jezioro i morze.



Zachęcamy do wybrania powrotnej drogi plażą szlakiem czarnym. Gdy odejdzie się od głównego zejścia na plażę, jest pusto i wspaniale. Można ukryć się przed wiatrem i urządzić piknik. Krajobraz jest naprawdę wyjątkowy i trudno uwierzyć że takie piękne miejsca mamy w Polsce. Piasek miotany wiatrem, jest tutaj zupełnie inny w dotyku niż na innych plażach. Spacer wybrzeżem niezapomniany. My wróciliśmy do wysokości Wyrzutni (czyli około 2 km plażą) i weszliśmy z powrotem w las na szlak czerwony, który prowadzi do Rąbki.
















nieusiedzewmiejscu.blogspot.com


czwartek, 30 lipca 2015

Nad Bałtykiem - aktywne kilka dni


Polskie morze jest piękne, ale wiadomo, że trzeba się liczyć z kaprysami pogody, i trzeba dobrze trafić, żeby się nie sfrustrować tłumami w sezonie. Nam się udało!















Dzieciaków nie trzeba specjalnie namawiać do skakania przez fale i kopania w piachu nawet przy kiepskiej pogodzie.

Jak dla nas, którzy raczej nie jesteśmy fanami plażingu, 5 dni wystarczyło w zupełności. Pogoda (słoneczne ok.20-25 st ) również odpowiadała nam jako, że jak tak sobie myślę to nie plażowaliśmy ani jednego całego dnia :) Dokonaliśmy aż jednego zanurzenia w zimnej wodzie więc liczy się że pływaliśmy w Bałtyku haha:D



Gdzie?

Dla amatorów różnorodności polecamy miejsce, w którym zakotwiczyliśmy na te kilka dni - Dąbki.
Zaletą tej mieściny niedaleko Darłowa, jest spokój, niezbyt tłoczono ( w porównaniu z Darłowem gdzie tłumy nas stratowały na promenadzie) i ogólnie wypoczywają to głównie rodziny z dziećmi, nie huczą wszędzie dyskoteki.

Śmiało możemy polecić naszą kwaterę Pod Aniołami z wielkim ogrodem dla dzieci. Zaletą jest bliskość plaży ale oddalenie od głównej ulicy w miasteczku. Na dodatek gospodyni organizuje zajęcia tematyczne wieczorami dla dzieci i rodziców co jest dużym plusem ( lepienie z masy solnej, decoupage, zabawy w ogrodzie, wieczór gier). Warto zamówić śniadania:)


Co robić w Dąbkach?

Atrakcji jest pełno dla tych, którym czasem leniuchowanie nie wystarcza. Wystarczy przygotować się co jest w okolicy do zwiedzania i aktywnego wypoczynku. Jak tylko nie pada to jest i tak będzie super:)
 Można podążyć szlakiem latarni morskich - Kindze się marzyło więc Darłowo i Gąski odwiedziliśmy.











Dodatkowo właśnie oprócz morza, mieścina jest ulokowana nad jeziorem Bukowo - co otwiera możliwości innego wypoczynku, popływania kajakiem, rowerkiem, naukę surfingu, żeglowanie na Omedze.





































maps.google.com


Kolejną propozycją związaną z położeniem Dąbek, jest możliwość odbycia wycieczki do Dąbkowic pożyczonym rowerem
(w miasteczku) lub czterokołowcem (nieopodal przystani na jeziorze). W Dąbkowicach chwila odpoczynku nad jeziorem a potem przez las hup siup na puściuteńką karaibską plażę!
POLECAMY!



Polskie morze w szczycie sezonu - na wyciągnięcie ręki

Dąbkowice






Ulubiliśmy tę wycieczkę i był to nasz główny kierunek. Cudowną leśną ścieżką między morzem i jeziorem, zaledwie 6km, i moża się cieszyć spokojem i prawie prywatną plażą. Nie powinno nikogo dziwić, że jak już byliśmy na plaży to tylko tam. Podjeżdżaliśmy rowerami lub nawet na piechotę kawałek wystarczyło oddalić się od obrzeży Dąbek żeby uniknąć jakichkolwiek tłumów.
W te wakacje wszędzie głośno było na temat popularnego w mediach "parawaningu", co dla nas nawet w połowie lipca jest zupełną abstrakcją, ani parawanu nie mieliśmy ani problemów gdzie go rozstawić :)



Hmm żadnych parawanów?






Jeden cały dzień poświęciliśmy na wyprawę do Łeby na ruchome wydmy, ale o tym w osobnym poście!







sobota, 25 lipca 2015

Suwalszczyzna - bajkowa kraina






Nasza inauguracja na jeziorach i Suwalszczyźnie była bardzo udana ( w końcu jednodniowe wypady na Rożnów to nie to samo;)). Planowaliśmy objazd w Polskę już od dawna, zawsze coś innego realizowaliśmy i wreszcie się udało. Tydzień na jeziorach chcieliśmy połączyć z pobytem w mniej komercyjnych rejonach, żeby napawać się ciszą zanim udamy się na zatłoczone polskie wybrzeże w środku sezonu.


Wiejski Zakątek










Miejscówka Nad Wigrami Wiejski Zakątek, w której mieliśmy okazję spędzić tydzień to szczególnie godne polecenia miejsce. Z daleka od głównych dróg na półwyspie Rosochaty Róg w sercu parku narodowego znajduje się bajkowy domek nad jeziorem Wigry. Gospodarze sprawiają że czujesz się jak w domu, serwują pyszne domowe jedzenie ( co było super gdyż nie trzeba było jeździć i szukać obiadu tylko wszystko na miejscu). Dom ten ma wszystko czego nam trzeba i do tego wspaniałą atmosferę relaksu. Do dyspozycji własne zejście nad jezioro po drugiej stronie domu, plac zabaw w ogrodzie, rowery,łódki ,kajaki do pożyczenia, wszystko w zasięgu ręki i aż głowa boli od wymyślania z czego dziś skorzystać.
Do tego doborowe towarzystwo i wczasy jakich dawno nie mieliśmy!

I taka cisza, spokój i zero tłumów, komercji i huku ośrodków wypoczynkowych. Pogoda była bardzo udana, dzieciaki nacieszyły się także plażą a także sobą, bo szalały od rana do wieczora.





Łódeczki i kajaki można pożyczyć w domku, wystarczy zanieść do kanału koło domu i wypłynąć na szerokie wody jeziora. Oczywiście można też odbyć kultowy spływ Czarną Hańczą, na co jeszcze z naszą wiercipiętą się nie zdecydowaliśmy. Mała testowała na razie krótkie kajakowanie na jeziorze, ale żałowaliśmy, że nie mamy własnego kapoka dla małej (nauczka na przyszłość).











Rowery z opcją dowozu do domku z pobliskiej wypożyczalni, a ścieżki rowerowe dookoła jeziora Wigry są cudne i urokliwe a do tego świetnie oznaczone. Wspaniale i aktywnie można połączyć pobyt nad jeziorem z wycieczką.










Polecamy również wycieczkę do Klasztoru Kamedułów w Wigrach.







Wigierska Kolejka Wąskotorowa to wspaniała atrakcja dla maluchów, zwłaszcza dla fanów Tomka i Stacyjkowa ;) 2 godzinna wycieczka z postojami w lesie i na polanie dostarcza wrażeń i cieszy nawet dorosłych.








Nie było ani chwili na nudę, a wyjeżdżając czuliśmy niedosyt że jeszcze nie dość się "należeliśmy" "napływaliśmy" "nagrilowaliśmy" "nadelektowaliśmy" :)