Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

niedziela, 28 czerwca 2015

Isle of Sky


Dzień dobry Sky :) Dojechaliśmy do hostelu a tu takie widoki:) Dzięki położeniu aż 18h słońca w ciągu dnia na cieszenie oka widokami!



Na Sky około 21:30

Na zwiedzenie Sky mieliśmy aż i tylko 1 dzień. Dlatego zrobiliśmy to  dość pośpiesznie bo chcieliśmy objechać większość atrakcji.
Jednak rano zasnuło się chmurami i chwilowo motywacja nam siadła, bo wiadomo każdy wyobrażał sobie te piękne foty które zrobimy na Sky! Chyba ktoś nam pozazdrościł pogody ;)

Nasza trasa wiodła z Kilmore - Broadford - Sligachan -  Portree - Staffin - Uig - Dunvegan - Sligachan - Kilmore



Pierwszy przystanek (w związku z padającym deszczem) był dopiero przy klifach, gdzie wyskoczyliśmy na punkt widokowy na minute dosłownie. Old Man of Storr musieliśmy sobie darować bo  w strugach deszczu żadna przyjemność:) Przypomniała nam się wyprawa na Giant Causeway w Irlandii.. dokładnie pogoda była identyczna!


Za Staffin skręciliśmy w stronę doliny Quiraing, i wąziutką drogą przejechaliśmy dokładnie całą. Na górnym parkingu zostawiliśmy auta i wreszcie spacer! Pogoda była groomy ale widoki nadal super. Dzieciaki też cieszyły się z tego że wreszcie mogą pobiegać.










Doliną zjechaliśmy do wioski Uig, bajkowo położonej nad zatoczką. Od tego momentu pogoda robiła się coraz lepsza, by w końcu w Dunvegan pięknie świeciło słonko.

Po lunchu i przerwie pojechaliśmy zobaczyć zamek Dunvegan i jego piękne ogrody.








Mieliśmy jeszcze wielką ochotę zobaczyć mało rozreklamowaną Koralową plażę w Claigan. Cudowny był już sam dojazd do parkingu, wąskimi dróżkami nad fiordem.. jednak z niego jeszcze około 40 min w jedną stronę aby dojść do "karaibskich" plaż..ze względu na późną godzinę i zmęczenie dzieciaków odpuściliśmy ale Wam polecamy zarezerwować sobie czas na Sky na ten spacer!

Claigan





Z widokiem na Dunvegan



Tradycyjnie już późnym wieczorem pogoda jest najlepsza i widoki na Sky nieziemskie..


Wzgórza Cuilin





W drodze do Staffin,i wracając, mijaliśmy Sligachan , bazę wypadową dla górołazów którzy wędrują stąd na grzbiet wzgórz Cuillin. Ślinka ciekła bo wzgórza te widoczne są praktycznie z całej wyspy i robią wrażenie wyrastając prosto z wody ( jak na Lofotach )

Sligachan









Następnego dnia tuż przed opuszczeniem Sky,
ostatnim punktem była krótka objazdówka po okolicy i przejazd do Elgol. Ze względu na pogorszenie pogody piękna droga nad Loch Slapin, które fiordem wcina się w ląd, tonęła w szarościach. Po Elgol spodziewaliśmy się więcej, szczerze powiedziawszy. Niestety przejmujący wiatr udaremnił także pomysł płynięcia statkiem do Loch Cuirsk, słynnego i malowniczego jeziora w sercu Cuillin.







Elgol

 Z Elgol rozpoczęliśmy powrót tą samą trasą w stronę stolicy, ze śród-noclegiem w Crianlarich. Szkocja żegnała nas deszczem i chmurami, ale na szczęście wcześniej była łaskawa.
Szkocja to wg nas taki świat w pigułce - karaibskie plaże, górskie doliny jak w Gruzji,  na Sky trochę  jak na Lofotach, a wszędzie  zielono jak w Irlandii.. :) ale na pewno nie jest to ostatnia nasza wyprawa w te strony!




sobota, 27 czerwca 2015

Przez szkockie bezdroża

Szkockie Highlands w pigułce.
Pogoda była wielkim zaskoczeniem i niespodzianką. Tym bardziej, że podczas słonecznych dni nie atakują słynne muszki midges! Ambitna objazdówka, dużo atrakcji na trasie, przesympatyczne noclegi :)

  1. Loch Lomond

W zasięgu ręki a właściwie kilkunastu mil z Glasgow, znajduje się Park Narodowy Loch Lomond &The Trossachs. Wielkie jezioro, mnóstwo miejsc do uprawiania sportów wodnych i na dodatek otoczone górami – czyli możliwość wędrówki górskiej z widokiem na tafle jeziora – miodzio. Podziwialiśmy te wspaniałości w drodze na północ, z krótkim postojem w Luss. Maluśka wioseczka z bajkowymi domkami i dużą kamienistą plażą.

Jedliśmy w słynnym …. barze gdzie wpadał też Rob Roy i nie dziwota – burgery mają pycha! Małą intrygowały natomiast wypchane zwierzęta jako dekoracja i panowie w spódnicach!








2. Glen Coe

Im dalej w góry tym widoki jeszcze bardziej smakowite, a droga usiana punktami widokowymi. To tak na rozgrzewkę bo powoli zbliżamy się do Glen Coe – słynnej Doliny Łez, gdzie widoki są spektakularne ! Dolina opleciona ścieżkami i aż żal że nie mieliśmy czasu na trekking. W zachodzącym słońcu prezentowała się wspaniale. Ogólnie najlepsza pogoda była codziennie od godziny 19 do zachodu.















  1. Glenfinnan

W drodze na wyspę dolina Glenfinnan była kolejnym punktem do odwiedzenia. Dolina urokliwa i słynna dzięki wiaduktowi kolejowemu, który został uwieczniony w ekranizacji Hardego Pottera. Z punktu widokowego nad parkingiem wspaniale prezentuje się dolina oraz wiadukt. Mała i tak największą radochę miała z zakupu gadżetu oraz tego że mogła z innymi dziećmi pobawić się nad jeziorkiem.








  1. Ben Nevis



Podobno 9 na 10 dni ta góra jest w chmurach.. dla nas dzisiaj zdjęła kapelusz! Całe pasmo górskie prezentuje się imponująco i Ben Nevis również króluje nad fiordem. Następnym razem na pewno będzie nasz ;) tymczasem z daleka podziwialiśmy ośnieżony szczyt kierując się w stronę Loch Ness






  1. Loch Ness i Fort Augustus
Krótki postój nad Loch Ness pozwolił nam stwierdzić że potwora nie ma. Za to mieliśmy okazję oglądnąć otwieranie śluz na kanale w Fort Augustus.


















  1. Glen Shiel & Eileen Donan

Dolinę podziwialiśmy w zachodzącym słońcu (a jakże). Jest urzekająca wielkością i odludziem, w sensie takim, że nic nie „zaśmieca” górskiego krajobrazu, jest pusto i dziko. A na końcu 5 Sisters of Kintail prezentuje się dostojnie, tuż przed kolejnym Loch nad którym góruje zamek Eileen Donan – najbardziej obfotografowały zamek Szkocji.







Stąd już tylko rzut beretem do mostu w Kyle of Lochlash i jesteśmy na Isle of Sky…

nieusiedzewmiejscu@blogspot.com