Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

poniedziałek, 4 maja 2015

Tęczą kwiatów barwny połoniny łan


Bieszczady

Żaden inny z tzw. "długich weekendów" nie jest tak mocno zakorzeniony w naszej tradycji wyjazdowej jak Majówka!
 Odkąd tylko rodzice wypuścili nas z domu samodzielnie z przysłowiowym groszem przy duszy, odtąd weekend majowy obowiązkowo musi być w trasie. Zaczęło się od rajdowego szaleństwa na studiach a po koniecznie urlop i doroczny zlot :) 3 lata temu do majówki dopisała się nowa tradycja - urodziny naszej córy, które idealnie wpasowują się w celebrację tego wyjątkowego w całym roku czasu.
W tym roku nie mogło być inaczej. Choróbska próbowały nas pokonać ale nie daliśmy się!

Majówka w tym roku nie za długa,ale i tak pełna atrakcji i relaksu. Całą ogromną ekipę  naszego zlotu i dzieciarnię ugościł pensjonat w Smereku, który idealnie nadawał się aby pomieścić przedszkole:) Bardzo polecamy to ciepłe i przytulne miejsce w Bieszczadach!



Bieszczadzkie wędrówki


Nie wiem jak wam, ale nam w Bieszczadach zawsze chce się żyć! Po nocnej podróży, chętnie by się odespało ale nie ma czasu! Szybko po śniadaniu pakujemy towarzystwo i zanim piękną pogodę zastąpi deszcz, obieramy kierunek na Przełęcz Wyżniańską.
Krótki spacer pod Małą Rawkę z popasem w Bacówce, jest w sam raz na rozgrzewkę z maluchami. W grupie wędruje się raźniej, narzeka mniej, a poza tym kto pierwszy ten lepszy:)















Bieszczadzkie URODZINY

Popołudniowa impreza była tematem numer 1 podczas wędrówki - dzieciarnia wyczekiwała tortu i balonów od rana. Niestety deszcz nie pozwolił rozpalić ogniska ale kiełbaski z grilla smakowały zacnie.
Ognisko musiał zastąpić kominek w bawialni!

Prezenty, mega kolorowanki, balony i szaleństwo w namiocie do wieczora!









Bieszczadzkie Kolejki 

Gdy pada też nie może być nudno! Bieszczadzka Ciuchcia to sposób na spędzenie dnia, choć wiadomo że przy ładnej pogodzie radochy byłoby jeszcze więcej :) Dzieciaki mimo,że zimno i deszcz i tak cieszyły się z przejazdu kolejką :) Warto zadbać o bilety wcześniej, zarezerwować lub kupić rano na stacji w Majdanie ( nasza delegacja o tym pomyślała i wyczekała w kolejce do kasy :)




 Bieszczadzkie Specjały

Dla nas naleśniki Gigant w Chacie Wędrowca to must have pobytu w Biesach i na szczęście pomimo majówkowych tłumów mieliśmy szczęście odwiedzić kultowe miejsce w Wetlinie :) Gorąco polecamy!








Bieszczadzkie wspomnienia

Pieczątki, plakietki, naklejki, 2 drewniane anioły na ścianie, zdjęcia i uśmiech od ucha do ucha:

"Mamo jeszcze chce pojechać na Bieszczady , i spać na schronisku i jechać pociągiem i iść do Chatki Puchatka.. jeszcze chce.."




nieusiedzewmiejscu.blogspot.com

3 komentarze:

  1. czekałam kochani na ten pst. Kocham Bieszczady na maxa i cieszę się, gdy ktoś tę moją miłość rozumie;-)
    Szkoda, że się nie dogadaliśmy - tez byliśmy w Biesach, ale tym razem bardziej towarzysko;-)
    Pozdrawiamy serdecznie nowych bieszczadzkich wędrowników!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bieszczady kochamy najbardziej po Tatrach ale inaczej i rok bez Biesów to rok stracony:) my do ostatniego dnia nie wiedzielismy czy damy rade pojechać ale na szczęscie sie udalo! następnym razem lepiej się dogadamy ;) pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Czekałam kochani na ten post. Kocham Bieszczady na maxa i cieszę się, gdy ktoś tę moją miłość rozumie;-)
    Też byliśmy w Biesach, ale tym razem bardziej towarzysko niż turystycznie;-)
    Pozdrawiamy serdecznie nowych bieszczadzkich wędrowników!

    OdpowiedzUsuń