Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

niedziela, 21 grudnia 2014

Maciejowa - grudniowa ale nie zimowa


"Szumu buków mi trzeba  
Gór wstających o świcie  
Cienkich nici pajęczyn   
By załatać to życie.." /Dom o Zielonych Progach/
Stęsknieni "niewyjazdowymi" weekendami, wypatrzyliśmy okno pogodowe,żeby na pół dnia czmychnąć .. byle gdzie byle w góry..
Słońce, wiatr, wiosenna prawie pogoda - jaka miła odmiana!
Wybór był prosty - na krótki spacer najlepsza Maciejowa:)
Auto porzuciliśmy w Rabce i czerwonym szlakiem drapaliśmy się w górę.

Słońce towarzyszyło nam całą drogę, a chmury rozwiały się nim dotarliśmy do Bacówki. Mała nie uszła za wiele, bo świeże powietrze przyśpieszyło porę drzemki.Śniegu nie uświadczył na całym szlaku w ogóle, nawet czubek Babiej ledwo przysypany majaczył z oddali.. Na grudzień to nie wygląda, bardziej wczesny kwiecień.


Mała wskoczyła do nosidła i za chwilę spała jak suseł. A mamusia wyniosła słodki ciężar na górę :)..Jednak dla mnie był to przełomowy spacer, bo uświadomiłam sobie,że kończy się pomału noszenie Małej! Nosidło staje się za Małe, albo ona za duża! I nadchodzi ten przejściowy czas między nosidłem a samodzielnym chodzeniem.. Na dalekie trasy jeszcze za krótkie nóżki, nosidło przechodzi w stan "uśpienia" na czarną godzinę, żeby się poratować.. no cóż pracowity sezon przed nami z 3-latką  ;) Wiele cierpliwości nam będzie trzeba :)
Wyspana Mała wkroczyła do Bacówki i uradowana wtrąciła michę pomidorowej:) Wielka choinka w jadalni, Siudma Góra z płyty i Tatry za oknem jak na dłoni:) Klimat pełnego relaksu wspaniale tego nam trzeba było! 
I tym oto niespodziewanym krótkim wypadem kończymy sezon 2014!