Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

środa, 10 września 2014

Sighisoara i Braszów



Dwa piękne miasta koniecznie do odwiedzenia w Rumunii. Do kolekcji na pewno brakuje nam jeszcze Sybina, Kluża i Alba Julia ... ale to następnym razem:)

SIGHISOARA

Od razu lepiej się czuliśmy po przejechaniu 140 km normalną drogą ;) niezmęczeni wylądowaliśmy w centrum Sighisoary na campingu Aquaris. Znaleziony na innym blogu, polecamy dalej! Naprawdę super miejsce, starówka na wyciągięcie ręki a dla dzieciaków basen na obiekcie! Dzięki temu właśnie po podróży od razu wskoczyliśmy do basenu :)

Starówka Sighisoary zachwyca za każdym zakrętem. Wąskie uliczki, kolorowe domki, dom Draculi, słynna wieża zegarowa i szkolne schody. Bardzo dużo turystów ale da się pozwiedzać nawet w szczycie sezonu. Kuchnia przede wszystkim włoska ale nie brakło tradycyjnie wizyty piekarni i degustacji lokalnego pieczywa oraz precelków.
Mała zwiedzała dzielnie, lemoniadę opyliła w kawiarni, wybrała magnes na lodówkę i poszła spać w nosidle :)


















BRASZÓW

Po opuszczeniu Sighisoary, pominęliśmy wioski, które po drodze wg przewodnika również mają wiele do zaoferowania,żeby zdążyć na camp w Bran, zostawić "zaczepę" i na lekko udać się do Braszowa. Jedno z większych miast Rumunii więc nie chcieliśmy z przyczepą pakować się do centrum i szukać parkingu.. okazało się, że nawet osobówką było ciężko..Jednak polecamy parking koło murów pod wzgórzem Tampa.



Parking w Braszowie zaskoczył nas tym jak przewrotnie ktoś przemyślał sprawę nie ułatwiając zadania turystom - za miejski parking trzeba zapłacić SMSem. Ten sposób choć oczywisty dla lokalsów, jest niemożliwy dla obcokrajowców w innej sieci telefonicznej..siłowaliśmy się z tym długo, panowie żandarmi łamanym angielskim nam pomagali, dopiero zauważywszy nas Polacy podeszli i udzielili informacji, że nie działa ten sposób w roamingu. Jedyne rozwiązanie to zapłacić w parkometrze na mieście - było by to dziecinnie proste, ale trzeba mieć odliczoną kwotę w bilonie! Niestety zdążyliśmy się już przekonać że bilonem się nikt nie posługuje, 1 Leja jest papierowa, rozmienić nie ma nikt a w sklepach wszystko się zaookrągla do 1.Nie muszę dodawać, że w okolicy parkometra nikt nie ma rozmienić...a wszelki bilon wymyło już dawno..






Starówka Braszowa równie piękna, inna zupełnie niż Sighisoara, uporządkowane uliczki, kamieniczki podobne jak na krakowskim podgórzu..jednak popularność miejsca powoduje że komercja jest wszędzie i jest mniej kameralnie.








Po spacerze i lodach udaliśmy się pod kolejkę i wyjechaliśmy na wzgórze Tampa skąd można podziwiać panoramę Braszowa. Dopiero z góry widać jak stare miasto jest wciśnięte między wzgórza, dzięki czemu rozbudowa miasta dokonała się na boki nie psując zabytkowych dzielnic.

Mała wyjątkowo marudziła, nie chciała chodzić tylko w nosidle, pocieszył ją jedynie balon z Kubusiem i wycieczka kolejką:)







5 komentarzy:

  1. piękna wprost przepiękna! a ostatnie dwa zdjęcia - miazga!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne miejsca ! A te kolorowe domki .... rewelacja. Musze tam koniecznie kiedyś się wybrać. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rumunia naprawdę jest super swojska i jeszcze komercja nie opanowała wszystkich zakątków:)

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę pozytywnie:-) myślę że kiedys też tam dotrę:-) poki co zaliczona Słowenia i troszkę Włochy tego lata. macie przepiękne zdjęcia-i apropos możecie zdradzić z jakiego aparatu je robicie? bo jestem na kupnie i myślę o canonie 1100-możęcie coś podpowiedzieć?
    pozdrawiam ze Szczyrzyca:-)Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki wszystko jest w zasięgu .. kilkuset kilometrów :)
      zdjęcia robimy staruszkiem Nikon D80 :)

      Usuń