Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

wtorek, 15 lipca 2014

TATRY BIELSKIE


Tak po prostu sentymentalna wyprawa w Tatry Bielskie. Dla nas już druga ale z Ninią pierwsza.
Również pierwsza w wyższe partie Tatr.
Choć szczyty nie są dostępne i wiedzie przez pasmo jeden szlak, urzekają ciszą, pustką i pięknymi widokami na Tatry Wysokie.

Okno pogodowe po tygodniowych ulewach zostało wypatrzone i zaplanowane co do minuty.
Nocleg w Zdziarze i poranne wyjście na szlak żeby mieć zapas czasu na 7 godzinną trasę.

Nasza trasa (czas przejścia wg naszej mapy 6 h 30, w rzeczywistości udało nam się z postojami w 8h)

Zdziar - Dolina Regli - Szeroka przełęcz -  Szalony Przechód - Przełęcz pod Kopą - Dolina Zadnich Koperszadów - Polana pod Muraniem - Tatranska Javorina

Wybraliśmy zejście nową dla nas Doliną Zadnich Koperszadów,gdyż drugie zejście Doliną Siedmiu Źródeł już znaliśmy. Kluczem do sukcesu (dla podróżujących w większej grupie) jest posiadanie drugiego samochodu, który rano podstawiliśmy do Tatranskiej Javoriny.Gdyby nie to pewnie łapalibyśmy stopa:)

Ze Zdziaru na Szeroką Przełęcz


























Polecam zrobić to w tą stronę, żeby długą Doliną Zadnich Koperszadów schodzić. Myślę, że do podejścia jest dobra dla rodzin z dziećmi, które będą podchodzić o własnych siłach - jest długa i łagodnie zdobywa się wysokość. W dolnych partiach bardzo spacerowa i do pewnego etapu nawet możliwa do przejechania z wózkiem.
Podejście ze Zdziaru na Szeroką Przełęcz jest krótsze, ze stromymi odcinkami po kamyczkach. Jest też bardzo wyczerpujące zwłaszcza z podskakującym nosidłem na plecach (co może potwierdzić Tata).

Widoki z Szerokiej Przełęczy i z Przełęczy pod Kopą są cudne a szczyty są na wyciągnięcie ręki.


 



Spacer z Jagnięcym w tle


Zejście Doliną Zadnich Koperszadów

Z podziękowaniem dla Taty za wyprawę i kilkugodzinny wysiłek!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz