Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

wtorek, 17 czerwca 2014

Snowdon zdobyty!


                                     
Wyprawa na Snowdon (1085 m) była długo planowanym punktem podczas naszej eskapady po Walii.
Właściwie to cały Park Narodowy Snowdonia był powodem,dlaczego w tym roku wybraliśmy Północną Walię za cel. Możliwość wejścia na Snowdon tylko dodatkowo nas motywowała. Fajnie mieć na koncie najwyższy szczyt Walii i Wysp Brytyjskich (poza Szkocją).




Snowdon -cel naszej wyprawy

Możecie pomyśleć - co to jest 1000 m - byle pagórek :) Też tak myśleliśmy dopóki nie zmierzyliśmy się z 723 m przewyższenia na dzień dobry.. ambitnie w szalonym upale i z nielekkim już szkrabem na plecach:)









Nocowaliśmy w pobliżu Llanberis, dzięki czemu mieliśmy zaledwie rzut beretem na przełęcz Pen Y Pass, skąd wyruszają najbardziej popularne trasy na szczyt. Zaatakowaliśmy parking na przełęczy skoro świt, gdyż miejsc mają niewiele. Na szczęście dla tych, którym nie uda się tam zostawić auta, kursują Sherpa Bus'y z niższych postojów.


 


Z dwóch tras wybraliśmy na wejście PYG TRACK a na powrót MINERS TRACK. Zdecydowanie polecamy taki wariant, gdyż Pyg stopniowo i równomiernie zwiększa wysokość, podczas gdy Miners długo prowadzi płasko brzegiem jezior,żeby później zmierzyć człowieka ze ścianą, na którą po prostu trzeba się wdrapać:)

PYG Track - Pen y Pass car park -Crib Goch -Bwlch y Moch -track crossing -  Bwlch Glas - Snowdon

Miners Track - Snowdon - Bwlch Glas - track crossing - Llyn Glaslyn  - Llyn Llydaw-Llyn Teyrn




Na PYG track














Widoki były nieziemskie - dzielimy się z Wami niektórymi:)

Pogoda udała się fenomenalna, prawie jak wygrana w totka:) Kinga grzecznie siedziała w nosidle, pozdrawiała mewy (!) i owce, drzemała lub po prostu zwiedzała. Dwa odcinki przeszła samodzielnie :)



Trochę tatrzańsko...







Na podejściu przed szczytem jej całą uwagę pochłonęła ciuchcia, kolej zębatka która wywozi pasażerów na górę z Llanberis.

Snowdon Lilly

Najwięcej radochy miała z postoju nad jeziorem, zabawy kamieniami i moczenia stópek w górskiej wodzie.


 

Turystów na szlaku było sporo, choć to był dopiero początek weekendu. Z małym dzieckiem tylko my i jeszcze jedna rodzinka. Na szczycie mieliśmy dużo radości i satysfakcji :)

 

Na szczycie :)






Tę 6- godzinną trasę udało się nam z dzieckiem zrobić w 7h 15 min, co jest niezłym wynikiem biorąc pod uwagę kilka krótkich postojów, zdjęcia i długi popas nad jeziorem.


Snowdon to tylko jedna z wielu pięknych wycieczek, które można zaplanować w Snowdonii. Szkoda, że nie starczyło czasu na więcej tym razem, ale dzięki temu jest po co wracać :)



























9 komentarzy:

  1. cudny wypad! i pogoda faktycznie Wam dopisała!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wycieczka!! Po stokroć zazdrościmy!!:))
    A Mała widzę ma super koszulkę:)) Nosimy się już od pewnego czasu z podobnym pomysłem;)

    Na Naszym Szlaku

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie od Snowdona bardziej podobał się Tryfan (choć oba piękne), ale to raczej na wycieczkę ze znacznie starszym dzieckiem (lub z maluchem cały czas w nosidle).
    Na "dziecięce" wyprawy polecamy jeszcze Lake District - piękne widoki, a trasy takie, że spokojnie w różnych kombinacjach się da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie starczyło nam czasu na Tryfan - następnym razem! A Lake District jest w planie za rok:)albo Szkocja.. :)

      Usuń
  4. Czy szliście z dzieckiem przez sam szczyt Crib Goch, czy dołem, omijając szczyt? Co sądzicie o trasie z Llanberis? Czy jest łatwiejsza?

    OdpowiedzUsuń
  5. Wchodzilismy trasa Pyg track a z mapy widać ona omija szczyt Crib Goch.i wydaje sie ze lepiej jest wchodzic pyg track a schodzic miners track.co do trasy z llanberies nie rozważaliśmy wcale więc trudno mi powiedzieć ale na pewno start z przełęczy zaoszczedza juz trochę podejścia.:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, za kilka dni planujemy wejście na Snowdon taka trasą jak Wy,też z dzieciakiem, moje pytanie - jak wygląda ten odcinek od track crossing,pod względem długości i trudności, zastanawiamy sie czy nie zawrócić tam właśnie, z góry dzięki za podpowiedź ***

      Usuń
  6. Wchodzilismy trasa Pyg track a z mapy widać ona omija szczyt Crib Goch.i wydaje sie ze lepiej jest wchodzic pyg track a schodzic miners track.co do trasy z llanberies nie rozważaliśmy wcale więc trudno mi powiedzieć ale na pewno start z przełęczy zaoszczedza juz trochę podejścia.:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ mieliście cudowną pogodę! Jaka widoczność! Może i mi się kiedyś poszczęści :)

    OdpowiedzUsuń