Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

niedziela, 5 marca 2017

Przedwiośnie w Tatrach

Pierwszy prawdziwie słoneczny weekend kiedy czuć ciepłem wiosennym, spędziliśmy w Tatrach, zatrzymując się w naszej miejscówce w Bukowinie. Chciało się nam czystego powietrza, spacerów, słońca i ciepłego wiatru na twarzy :) Udało się!
Jedynie narty na koniec się nie udały bo halny skutecznie wywiał i rozpuścił resztki śniegu na stokach, a i motywacji do jazdy w zupie brakło.
W zamian "zdegustowaliśmy" całą rodziną nowe Termy w Chochołowie i zdecydowanie możemy polecić, wszystkim którzy lubią tak spędzić wolny czas. Dla najmłodszych jest sporo atrakcji i osobnych basenów,a dzieci wiadomo mogłyby z wody nie wychodzić:)

Polecamy dwa krótkie ale idealne dla małych piechurów spacery dolinami. Nie są to trasy wymagające, jako że jedna córa podróżuje w nosidle, za to starsza już jedynie na własnych nogach.
 Oba spacer bardzo fajnie nadają się na zimowe poszukiwanie pierwszych oznaków wiosny, gdy zalegający jeszcze śnieg i lód i blotko pośniegowe już nie nadają się na spacer sankowy.

Dolina Białej Wody
Start -> Parking na Łysej Polanie po słowackiej stronie /kosztuje 20 zł/
Jedna z naszych ulubionych, niezatłoczona, widokowa i szybko, w niecałą godzinę docieramy do Polany Białej Wody. Tutaj z panoramę Tatr Wysokich krótki popas, zdjęcia i gdy małe nóżki odpoczną można wracać.







Dolina Strążyska
Start - ulica Strążyska w Zakopanem, /parking 10 zł/
Spacer jak najbardziej udany, jeszcze słońce nam świeciło pięknie. Też w niecałą godzinę docieramy do Polany Strążyskiej gdzie jest sporo stolików i można urządzić piknik z widokiem na śpiącego rycerza. W szałasie można kupić coś ciepłego i zdobyć pieczątkę. Z Polany 10 min do wodospadu.
Trasa o wiele bardziej zatłoczona bo popularna na krótki spacer, mijamy wiele zorganizowanych grup a także rodzin z dziećmi i wózkami. Szacun dla nich, że udało im się po tym lodzie dotrzeć aż do polany. Na zmrożonej drodze łatwo stracić równowagę, zwłaszcza jak ciekawski maluch kręci się na plecach. (przydają się nawet najtańsze marketowe raczki na podeszwy). Nasza pięciolatka wybrała tę dolinę jako ciekawszą i bardziej urozmaiconą ( mostki, kamienie do wspinania, strumień same stanowiły atrakcje).