Nie Usiedzę w Miejscu!

Nie Usiedzę w Miejscu!
..pokaż dziecku świat!

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Klimatyczne Chatki w górach - Beskid Sądecki

Kolejne zaproszenie z cyklu beskidzkie chatki gdzie czas płynie inaczej:)

Po Bacówce na Małym Stożku poczuliśmy, że teraz czas na takie właśnie chatki bo zawsze byliśmy fanami surowych warunków,pieca na drewno i tej niepowtarzalnej atmosfery którą mają drewniane chatki przycupnięte przy beskidzkich szlakach czekają na wędrowca..
Mając wyjątkowy sentyment do Niemcowej, szukamy chatek podobnych do ideału..

I tak oto trafiamy w dwa wyjątkowe miejsca w Beskidzie Sądeckim, które gorąco polecamy,licząc na to że docenią je Ci którym ten klimat jest bliski.


1) Chata Pod Kamiennym Groniem - LINK

Domek przycupnął na samym końcu żółtego szlaku z Piwnicznej na Niemcową. Można dojechać samochodem po kamiennych płytach pod sam dom..
Tak też uczyniliśmy wyjeżdżając późnym wieczorem z Krakowa, na miejscu byliśmy gdy księżyc już był wysoko na niebie. Byliśmy zaskoczeni jak ładnie domek jest położony, dookoła ogromne obejście i miejsce na ognisko za domem oraz wszystko przygotowane w stodole, łącznie z drewnem. W samej chacie jest dobudówka z łazienką, wspólna kuchnia (wyposażona) i dwie izby (8 łóżek). Przytulnie i czysto idealnie na weekend.
Dzieciakom rozłożyliśmy spanie na materacach przez co zmieściło się nas dużo więcej niż jest miejsc.
Obejście na tyle duże że można spokojnie z dziećmi rozłożyć się na trawie lub zagrać w zbijaka:) dowolność wskazana:)

























Z chatki około 45 min drogi mamy na Niemcową i biorąc pod uwagę że był to dość deszczowy weekend, graliśmy z pogodą w ciuciubabkę, to była w sam raz trasa na wycieczkę.

Sama Niemcowa - miejsce wspomnień - cudnie było odwiedzić Harrisa po 10 latach i pokazać najmłodszym grę w stukana, która przypadła im do gustu od razu!
Następnym razem obowiązkowo śpimy u Harrisa:)







2) Chata Magóry - LINK

Wybrana dopiero na listopadowy weekend Andrzejkowy, ale był to idealny czas na to żeby zaplanować wieczór przy ciepłym piecu:) 
Chata Magóry, istnieje już dobre kilkanaście lat ale jakoś nigdy się nie mogliśmy zebrać na odwiedziny.Położona w paśmie Eliaszówki, dojść można szlakiem chatkowym z Kosarzysk. Można maksymalnie wysoko podjechać autem do Zamakowisko 11 i tam kilka aut mieści się przy samym wyjściu na szlak. Można poprosić gospodarza o dowóz bagaży.



Nasza szalona ekipa wyruszyła z parkingu koło godziny 21:30 w piątek i po około 45 minutach byliśmy na miejscu. Historyczne pierwsze podejście naszych najmłodszych po ciemku z latarkami jest wspominane do dziś jako wyjątkowe przeżycie!





Chatka ma wyjątkowy klimat i przepyszne jedzenie (zwłaszcza słynie z pierogów gospodyni i nalewek gospodarza). Z noclegu można korzystać na zaadoptowanym strychu oraz w przystosowanej stodole - tam też zalokowaliśmy naszą liczną grupę. Trzeba się jednak liczyć z wycieczkami do łazienki do głównego budynku. Dzieciaki były zachwycone spaniem "na kupie" na piętrowych pryczach a nam zostało rozpalanie ognia w piecu żeby ocieplić noc. Do soboty było już tak gorąco że kto mógł uciekał na piętro żeby było chłodniej!

Pogoda była listopadowa, ale udało się suchą nogą przespacerować się na Eliaszówkę i z powrotem nim zaczęło padać. Po spacerze zamówione pierogi smakowały jak nigdy!

Gospodarze mają kilka koni i prowadzą zajęcia jeździeckie oraz obozy i na pewno musimy o tym pomyśleć w przyszłości:)

Polecamy gorąco odwiedzajcie Magórę :)